Strona główna->Rysiek->o mnie
Ala
Rysiek
Adam
Michał
Pola
Wspólna
Księga go¶ci
Co nowego na stronie

Urodziłem się 5 października 1953 roku w Nowej Wilejce. Dzisiaj jest to już dzielnica Wilna, więc pytany o miejsce urodzenia często odpowiadam – Wilno. W 1957 roku moi rodzice zdecydowali się na repatriację. Dzięki im za to. Cała rodzina mamy została na kresach wschodnich, więc często odwiedzałem te tereny i ciągle czuję do nich sentyment.

Skończyłem Szkołę Podstawową nr 58 mimo, że przez pierwsze 6,5 roku chodziłem do „57”. Rodzice zamienili mieszkanie na Rajskiej na to, w którym do dzisiaj mieszka moja mama, na Powstańców Warszawskich i stąd ta zmiana szkoły. Potem było liceum - pierwszy rok w „dwójce” i kolejne trzy lata i matura w „jedynce”. Przyjaźnie jakie się tam rozpoczęły trwają do dzisiaj. To najwspanialszy okres mojego młodzieńczego życia. Kolejny etap edukacji to studia na Politechnice Gdańskiej na Wydziale Budowy Maszyn. Po studiach wzięli mnie na rok w kamasze. Ale na tydzień przed pójściem do armii serce mi mocniej zabiło do Ali – mojej obecnej żony. A ponieważ stan ten nie ustępował przez cały rok, a wręcz się nasilał, dziesięć dni po wyjściu z wojska wzięliśmy ślub.

W 1980 roku rozpocząłem pracę w „Proremie” w Pracowni Pomiarowo-Badawczej zaczynając od asystenta projektanta by skończyć w ’89 jako szef działu pomiarów cieplnych. W tym to roku postanowiłem rozpocząć własną działalność gospodarczą. Założyłem firmę „Entalpia” zajmującą się skomputeryzowanymi pomiarami cieplnymi. Byłem fanem komputerów od początku pojawienia się PC. Swoje pierwsze atari przywiozłem z Niemiec w czasach gdy w Polsce mało kto słyszał o takiej marce. W „Entalpii” bywało różnie, raz na wozie raz pod wozem. W trakcie trwania tej działalności, przez 1,5 roku pełniłem funkcję dyrektora Fundacji Theatrum Gedanense. W 1998 zaproponowano mi stanowisko prezesa w warszawskiej firmie Inte-Nerkom. Wiązało się to z pracą 4-5 dni w tygodniu w Warszawie, ale nie zastanawiałem się długo. W tym okresie w „Entalpii” miałem największy od lat potencjał zamówień, ale cóż z tego skoro konkretne zlecenia ciągle nie napływały. Zawiesiłem więc działalność własnej firmy i pojechałem do Warszawy. Spędziłem tam prawie dwa lata przyjeżdżając oczywiście do Gdańska na każdy weekend. Po warszawskim rozdziale wróciłem do mojego ukochanego Gdańska by objąć funkcje kierownika działu IT w A-Z Medice. W firmie tej pracuję do dziś, ale od 2004 roku już jako jej wiceprezes.

W 1980 ożeniłem się z Alą. To najwspanialsza rzecz jaka mogła mi się w życiu przydarzyć. W lutym 82 przyszedł na świat nasz pierworodny, Adam. Chcieliśmy pierwotnie dać mu na imię Wojciech, ale po 13 grudnia roku pamiętnego jakoś nam przeszło. Niespełna rok później dołączył do nas Michał. I taki stan posiadania utrzymywał się aż do 1991 roku, kiedy to przywitaliśmy gromkim „hura” Polę, naszą córkę. Jesteśmy bardzo zgodną i kochającą się rodziną. Bardzo jestem z niej dumny. Druga rzecz, która mi się w życiu udała to Przyjaciele.
Pozdrawiam Was wszystkich.

© 2009 Ryszard Rewako